Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pis. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 marca 2016

Czy potrzeba nam rewolucji?

Czy Polsce potrzebne są zmiany, takie jakie komuniści wprowadzili w 1944r?
Czy potrzebna jest wymiana elit na taką jaką wprowadzili komuniści w 1944?
Czy potrzebna jest nam rewolucja ze wszystkimi konsekwencjami tego czynu?
Czy chcemy prawdziwej Polski, czy popłuczyn po komunistach.
Czy chcemy zdemoralizowanego społeczeństwa, czy wartościowego, prawego narodu?
Na te pytania powinien odpowiedzieć sobie Prezes.
I ostro wziąć się do roboty.

wtorek, 8 listopada 2011

czwartek, 22 września 2011

Judeomasoneria i żydokomuna nie są urojeniami „irracjonalnych” antysemitów

http://www.legitymizm.org/fronda-rozwaga

Dodam jeszcze, że kreśliłem powyższe uwagi z prawdziwą przykrością. Mimo różnych ekscentryczności, ceniłem Frondę, jako żywy ośrodek myśli, a jej autorów jako bojowników spraw mi bliskich i – jak zawsze sądziłem – katolickich. Jednak obecny kierunek tego pisma i środowiska budzi najwyższy niepokój. Stoicie na rozdrożu, Panowie, a taka sytuacja nie może trwać à la longue: nie można być jedną nogą z konserwatystami w obozie katolickiej Kontrrewolucji, a drugą z „neokonserwatystami” w „tradycji judeochrześcijańskiej”. Albo Kościół, albo synagoga: trzeba wybierać.

poniedziałek, 19 września 2011

„Kaczobus?” w YouTube

„tak czy owak - sierżant Nowak” Michalkiewicz

co oznacza przyspieszenie i pogłębienie integracji? Michalkiewicz

http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2198

utworzenie rządu europejskiego, który przejdzie na ręczne sterowanie Europą, to znaczy - IV Rzeszy. Jak pamiętamy, z takimi projektami wystąpiła niedawno nie tylko Nasza Złota Pani Aniela, ale również były Nasz Złoty Gerhard Schroeder, który - jako człowiek prywatny - mógł wyrazić tę złotą myśl znacznie jaśniej. Skoro tak, to trudno się dziwić, że Stronnictwo Pruskie w naszym nieszczęśliwym kraju też zostało zadaniowane, no i stąd te kassandryzmy ministra Rosowskiego.

I dopiero na tym tle możemy lepiej zrozumieć prawdziwy sens inicjatywy ustawodawczej, która zaniepokoiła nawet „Gazetę Wyborczą” - że oto nasi Umiłowani przywódcy zamierzają zawęzić dostęp obywateli do informacji publicznej pod pretekstem ochrony narodowych i państwowych, a specjalnie - gospodarczych interesów. Naturalnie te wszystkie preteksty można spokojnie włożyć między bajki, bo nawet każde dziecko wie, że polskich interesów państwowych ani narodowych nikt nie broni. Pamiętamy wszak wszyscy list prezydenta Komorowskiego na uroczystości w Jedwabnem 10 lipca br., w którym wezwał on nasz naród, by się przyzwyczajał do tego, iż był „sprawcą” zbrodni II wojny światowej.